Ostatnia zmiana przepisów wymusza na kierowcach jazdę przez cały dzień z włączonymi światłami mijania. Nie będziemy jednak tutaj dyskutować nad słusznością wprowadzenia tego przepisu, ale nad możliwościami i sensownością zastosowania rozwiązań umożliwiają zmniejszenie negatywnego wpływu tego przepisu na nas samochód i kieszeń. Mowa będzie o światłach do jazdy dziennej.
Fakt wprowadzenia obowiązku jazdy na światłach przez całą dobę spowodował sprzeciw części kierowców. Przeciwnicy tego rozwiązania podnoszą argument kosztów jakie muszą ponieść sami kierowcy oraz środowisko naturalne. Niektórzy kierowcy twierdzą także, że światła mijania nadjeżdżających z przeciwka samochodów ich oślepiają.
Nasz artykuł kierujemy głównie do tej grupy zmotoryzowanych. Mają oni bowiem możliwość zamontowania tzw. Świateł do jazdy dziennej. Przyjrzyjmy się jak taka możliwość wygląda w praktyce.
Co na to Kodeks Ruchu Drogowego
Wg ostatniej nowelizacji kodeksu ruchu drogowego „Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza”. Na szczęście punkt 2 artykułu 51 mówi: „W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.”
Światła do jazdy dziennej
Zacytowany przepis daje możliwość zamontowania i używania w ciągu dnia świateł do jazdy dziennej. Niektórzy producenci szybko zareagowali na taką zmianę i oferują pojazdy z fabrycznie zamontowanymi światłami do jazdy dziennej (w praktyce czasami używane są zwykłe światła, do których doprowadza się zmniejszone napięcie). Najczęściej jednak będziemy zmuszeni sami kupić odpowiedni zestaw i zamontować bądź zlecić montaż warsztatowi.
Światła do jazdy dziennej zużywają do kilkunastu watów mocy. Może to stanowić sporą oszczędność w porównaniu do standardowych świateł mijania, których każda żarówka ma moc około 55 watów. Przepisy polskie nakazują, aby światła te były tak zamontowane, aby ich włączenie powodowało automatyczne włączenie tylnych świateł pozycyjnych.
Na jakie oszczędności możemy liczyć – przede wszystkim zmniejszone zużycie prądu powoduje mniejsze zużycie paliwa (a co za tym idzie mniejsze zanieczyszczenie atmosfery). Oszczędzamy również nieco na żarówkach świateł mijania, które nie ulegają tak często przepaleniu.
Kierowcy, którzy twierdzą, że w dzień światła mijania samochodów nadjeżdżających z przeciwka ich oślepiają również będą zadowoleni.
Czy warto?
Przed podjęciem decyzji o montażu świateł do jazdy dziennej powinniśmy zastanowić czy spodziewane oszczędności będą w stanie zrównoważyć koszt montażu takich świateł. Najczęściej odpowiedź na to pytanie będzie przecząca. Również korzyść ekologiczną może przyćmić fakt, że światła takie trzeba przecież wyprodukować – a produkcja ich może spowodować większe szkody w atmosferze niż minimalnie zwiększone zużycie paliwa w naszym samochodzie.
Chcesz wiedzieć w jakich innych krajach stosowanie świateł jest obowiązkowe przez całą dobę oraz poznać konkretne liczby dowodzące pozytywnego wpływu takiej regulacji prawnej na bezpieczeństwo na drodze? Po te i inne ciekawe informacje zapraszamy do tego artykułu o światłach do jazdy dziennej.
Czytaj także:
Kategorie prawa jazdy
Układ stabilizacji toru jazdy ESP
Telefon komórkowy a bezpieczne prowadzenie pojazdu
Diody LED w oświetleniu samochodu
Budowa pojazdu samochodowego
Ekojazda - ekologicznie i bezpiecznie
Tabliczka znamionowa pojazdu
Technika bezpiecznego wyprzedzania
Bezpieczne holowanie
Pasy bezpieczeństwa
Kary za najpowszechniejsze wykroczenia drogowe
Co warto lub trzeba wozić w samochodzie
Pojazdy uprzywilejowane
Finansujemy zakup wymarzonego pojazdu
Wasze komentarze:
Autor(ka): Gość
Data nadesłania:
01.08.2007 15:10
Ja już zamontowałem ale wyraźnego sadku zużycia paliwa nie zauważyłem
Autor(ka): JaśData nadesłania: 13.11.2007 10:30
Tylko polscy specjaliści odstają od innych narodów wymyślając nowe głupsze rozwiązania. Tworzą rzeczy już utworzone i znacznie lepiej funkcjonujące. Otwierają te same otwarte drzwi tyle że inną klamką. Niech żyje polska myśl techniczna wspomagana przez ministerialnych biurokratów. Bo nie wiedza się liczy lecz punkt siedzenia. A może dynamo? Dwie lampy rowerowe? Najlepiej z Rometu Bydgoszcz.
Autor(ka): gregData nadesłania: 14.08.2008 23:42
Jestem za jazdą z włączonym oświetleniem do jazdy dziennej. Światła mijania sprawują się dobrze w nocy, ale w dzień światło takie powinno być inaczej rozszczepione, przez co mniejszą mocą otrzymamy lepszy skutek. Każdy nowy, homologowany samochód powinien posiadać światła dzienne montowane fabrycznie i włączane automatycznie np. w technologii LED.
Autor(ka): AndrzejData nadesłania: 01.12.2008 11:48
Jestem kierowcą już od 34 lat i uważam,że Polska nie jest krajem skandynawskim żeby całą dobę jeździć na światłach.Z mojego doświadczenia wynika,że światła w dzień oślepiają kierowców i utrudniają szczególnie w dzień słoneczny dostrzeżenie świateł kierunkowskazów innych użytkowników drogi.Również stwarzają zagrożenie w dzień dla pojazdów takich jak rowery
Autor(ka): romek.
Data nadesłania:
04.05.2009 18:43
jak na razie jazda na światłach w dzień nie przyniosła mniej ofiar śmiertelnych na naszych drogach. Zmiany w atmosferzesą z roku na rok coraz bardziej widoczne jestem za jazda na światłach tylko na starych zasadach np. podczas złej widoczności
Autor(ka): Moskik
Data nadesłania:
14.05.2009 02:01
Osobiście nie rozumiem dlaczego nasz ustawodawca zmusza do świateł dziennych włączać światła pozycyjne. Nie rozumie po co w dzień oświetlenia tyłu samochodu. W niektórych państwach UE wystarczy mieć włączone światła dzienne tylko z przodu. Ogólnie takie rozwiązanie jest dużo lepsze, ponieważ tak do wymiany mam tylko dwie żarówki a z światłami pozycyjnymi mam około 16 tzn. przód tył + deska rozdzielcza około 10 malutkich żaróweczek które w dzień się przepalają i w nocy nic nie widać, a wymiana których naprawdę może być bardzo czasochłonna. Moim zdaniem ustawę trzeba znowelizować
Autor(ka): zmartwiony kierowca
Data nadesłania:
15.05.2009 12:05
Jeśli chodzi o zużycie paliwa to nie wierze żeby włączone światła coś zmieniały. Natomiat część osób na pewno już zauważyła że w nocy coś słabo widzą drogę. Problem polega na tym że wiele samochodów w wyniku jazdy cały rok z włączonymi światłami ma poprzepalane reflektory. Efekt jest taki że żarówki świecą i to zdawało by się że mocno, natomiast droga jest słabo oświetlona, bo odblaski w reflektorach nie odbijają dostatecznej ilości światła. Jeśli ktoś ma stary samochód do wyda 200zł i założy nowe reflektory. Współczyję natomiast właścicielom nowszych samochodów zwłaszcza z ksenonami.
Autor(ka): joseph936Data nadesłania: 03.06.2009 16:03
używanie świateł w dzień uważam za idiotyzm no bo co z tego że wcześniej ( powiedzmy ) widać auto z przeciwka skoro jest ono kilkaset metrów przed nami i nie stanowi zagrożenia a jak jest ok. dwieśie metrów przed nami to przecierz go widać jeśli ktoś w dzień nie widzi auta z przeciwka nawet w dzień to uważam że nie powinien jeżdzić bo on jest niewidomy . Od lat światło służyło do oświetlenia czegoś kiedy jest ciemno
Autor(ka): tomaszgawData nadesłania: 10.06.2009 20:14
Sam opracowałem schemat połaczeń świateł do jazdy dziennej w Fiacie Brava. Palą się tylko: z przodu lampy świateł dziennych a tyłu pozycyjne, w kabinie mała zielona dioda. I towszystko. Deska ciemna. Wszystko działa ok od 2 lat. Zapalają sie w momencie właczenia zaplonu. Gasną przy włączeniu pozycyjnych. Powinny być montowane w nowych samochodach.